Jak wybrać rzetelnego wykonawcę instalacji fotowoltaicznej?

Instalacje fotowoltaiczne na naszym rynku są stosunkowo nowym produktem choć na świecie budowane są od blisko czterech dekad. Od chwili pojawienia się małego trójpaku czyli nowelizacji ustawy Prawo Energetyczne z dn. 26 lipca 2013r w której uregulowano kwestie zakupu energii odnawialnej wyprodukowanej przez tzw. Prosumentów instalacje fotowoltaiczne zyskują coraz bardziej na popularności. Największe zainteresowanie instalacjami było w 2015 roku kiedy został ogłoszony nabór wniosków w programie Prosument wraz z dotacją 40% oraz wejście w życie ustawy o OZE z dnia 20 lutego 2015, a wraz z nią możliwość sprzedaży nadwyżek energii po stawkach gwarantowanych 65gr i 75gr za 1 kWh.

W tym czasie powstało bardzo dużo firm wykonujących instalacje. W zdecydowanej większości były to firmy po przekwalifikowaniu się z wodnych instalacji solarnych, nie mające żadnego doświadczenia w branży energetycznej. Rynek był na tyle chłonny że przyjmował wszystko i wszystkich. Inwestorzy niejednokrotnie nie mając doświadczenia ani wiedzy na temat prawidłowego wykonania instalacji fotowoltaicznej nie byli w stanie prawidłowo zweryfikować wykonawcy. Skutki tego dziś są takie, że te instalacje często są awaryjne, nie wytwarzają zakładanej ilości energii lub nie spełniają polskich norm. Rok 2016 nieco zweryfikował rynek. Wykonawców którzy pojawili się na chwilę, bo była możliwość żeby zarobić, dziś już nie ma. Część z nich jednak nadal pozostała. Dodatkowo nowelizacja ustawy o OZE w grudniu 2015 i wstrzymanie stawek gwarantowanych spowodowały wzrost konkurencji wśród instalatorów.

Wielu przedsiębiorców próbuje zachęcić do siebie inwestorów bardzo atrakcyjnymi cenami instalacji. Ale czy to dobre podejście? Czy rzeczywiście tańsze instalacje są tak samo dobre jak te droższe? Czy wszystkie instalacje zawierają niezbędne komponenty do prawidłowej i bezawaryjnej pracy przez wiele lat? Czy są wykonane zgodnie ze sztuką budowlaną i przepisami? Czy są bezpieczne dla użytkownika?

Niestety, niskie ceny oferowanych rozwiązań wynikają bardzo często z bardzo kiepskiej jakości podzespołów. Zdarzają się również firmy bardzo często oferujące montaż paneli przez osoby o bardzo znikomym doświadczeniu. Skutkować to może szeregiem nieprawidłowości do których należy zaliczyć między innymi:

  • nieprzestrzeganie zasad BHP w trakcie montażu,
  • stosowanie niskiej jakości paneli pozbawionych atestów i znaków jakościowych,
  • wykorzystanie słabej jakości przewodów i innych pomniejszych elementów instalacji elektrycznej mogących być w przyszłości źródłem awarii,
  • zastosowanie nieodpowiednich systemów montażowych uniemożliwiających dobre przytwierdzenie paneli do powierzchni dachu,
  • niewłaściwy sposób przytwierdzenia konstrukcji do dachu,
  • zły dobór typu i mocy inwertera oraz niejednokrotnie jego niska sprawność

Przyczynia się do tego w głównej mierze brak wiedzy wśród inwestorów na temat fotowoltaiki, dlatego w branży nie brakuje przedsiębiorców obiecujących „złote góry”. Oferują oni bardzo często produkty bardzo niskiej jakości, naginają informacje dotyczące ich sprawności, czy też podają błędne obliczenia dotyczące okresu zwrotu instalacji, oraz proponują przewymiarowane rozwiązania wykraczające poza potrzeby klientów. Oszczędności na robociźnie to także z oszczędności czasu więc stosowane są rozwiązania prowizoryczne. Nierzetelni instalatorzy wychodzą z założenia, że jeżeli czegoś nie widać, można zrobić to na „sztukę”. Niestety takie działanie może rodzić później daleko idące konsekwencje.

Przy inwestycji tego rodzaju nie warto oszczędzać na drobiazgach. Oszczędności rzędu kilku czy nawet kilkunastu procent na etapie realizacji inwestycji, zemszczą się na Was w czasie eksploatacji, a będą miały na to wiele czasu, w końcu instalacja ma pracować nieustannie przez 25-30 lat. Większość popełnionych błędów na etapie montażu może się ujawniać dopiero po kilku czy kilkunastu latach, gdy dla modułów i inwertera minie już okres gwarancyjny, a dochodzenie roszczeń inwestora może być już niemożliwe. Jak ustrzec się błędów w trakcie realizacji inwestycji? Jak wybrać rzetelnego wykonawcę? Przede wszystkim warto obejrzeć zdjęcia lub realizacje potencjalnego wykonawcy. Niektóre firmy same się kompromitują umieszczając zdjęcia źle wykonanych instalacji. Wykorzystałem to na potrzeby niniejszego artykułu. Najgorsze jest to, iż nawet nie wiedzą że popełniają błędy więc powielają je u kolejnych klientów. Poniżej przedstawię kilka elementów, które pomogą ocenić wiedzę wykonawcy oraz punkty na które warto zwrócić szczególną uwagę:


Sprawdź czy panele nie są zacienione

Jednym z głównych problemów przydomowych instalacji jest zacienienie. Z punktu widzenia pracy całej instalacji zacienienie pojedynczego panela jest zjawiskiem niezwykle niekorzystnym skutkującym nie tylko znacznym spadkiem sprawności instalacji, ale również jej przegrzewaniem i awariami. Jest to zjawisko nazywane Hot-Spot powodujące trwałe uszkodzenie paneli. Najgroźniejsze są zacienienia niewielkich powierzchni, gdy nie zadziała dioda bypas i przez ogniwo płynie prąd wsteczny. Ogniwo rozgrzewa się do temperatur sięgających 250 stopni powodując wypalanie folii zabezpieczającej oraz powodując nieodwracalne zmiany w strukturze krzemu, a w ekstremalnych przypadkach może prowadzić do samozapłonu folii. W związku z tym panele fotowoltaiczne powinno się instalować w miejscach niezacienionych, co niestety u niektórych instalatorów bywa nagminnie ignorowane. Sprzedawcy i projektanci muszą mierzyć się z wieloma elementami generującymi cień, takimi jak: wykusze, jaskółki, kominy, czy drzewa. Często chęć zysku oraz niewiedza przesłania interes inwestora.

Dla niektórych instalatorów montaż paneli za przeszkodami powodującymi cień to jakby standard. Na zdjęciach poniżej widać bardzo wyraźny cień rzucany na panele. Mimo że zacieniona jest tylko niewielka część paneli to moc spada w całej instalacji.


Sprawdź czy konstrukcja jest zamontowana według instrukcji producentów, czy jest prawidłowo dobrana oraz czy instalację wykonano zgodnie z przepisami

Niedopuszczalnym jest oszczędzanie na elementach konstrukcyjnych. Niestety często tak się dzieje kiedy jest silne parcie na niską cenę. Każdy element to kilka lub kilkanaście złotych. Pomnożone przez dziesiątki sztuk już daje kilkaset złotych oszczędności. To często kwota o którą przegrywają oferty lepsze, robione przez profesjonalistów. Każdy fachowiec wie co wchodzi w skład prawidłowo wykonanej instalacji i nie da się zrobić dobrze poniżej kosztów.

Wszystkie elementy konstrukcji muszą być dopasowane do rodzaju dachu oraz typu paneli. Ale to nie wystarczy. Także muszą być zamontowane we właściwy sposób, zapewniający wytrzymałość przede wszystkim na podmuchy wiatru i obciążenie śniegiem. Klamry montażowe muszą być montowane na dłuższych bokach modułów – niedopuszczalny jest montaż na krótszych bokach lub w odległościach od końców modułu innych niż zalecenia producenta. Bezwzględnie należy przestrzegać zasad montażu zgodnie z instrukcją producenta modułów. Zarówno producenci konstrukcji jak również producenci paneli fotowoltaicznych publikują instrukcje montażu, ale niektórzy instalatorzy "wiedzą lepiej" jak wykonać montaż i robią "po swojemu" bo on wykonał tyyyle instalacji i jeszcze żadna nie spadła. Do czasu. Należy w tym miejscu zauważyć, że wykonanie instalacji niezgodnie z instrukcją producenta to oprócz problemów z wytrzymałością elementów niesie za sobą konsekwencje utraty gwarancji.


Na zdjęciu po lewej niewłaściwie dobrano konstrukcję paneli do pokrycia dachowego, całość jest krzywa, zamontowana zbyt blisko krawędzi dachu, okablowania nie zabezpieczono przed przetarciem, brak uziemienia ramy paneli. Niektóre konstrukcje są dużo tańsze. Gdyby była właściwie dobrana konstrukcja mimo krzywego dachu można wszystko zrobić prosto. Na obu zdjęciach widać silne parcie na oszczędności. Po prawej jeden element konstrukcyjny na dwa panele? I do tego zamontowany w niewłaściwy sposób! Sam już nie wiem jak coś takiego komentować.

Oto dwie kolejne instalacje i błędy wykonawcze:

  • 1. Pozostawienie zwodu odgromowego pod panelem grozi uszkodzeniem całej instalacji, brak wymaganych odstępów paneli od instalacji odgromowej
  • 2. Producenci udzielają jasnych instrukcji i precyzyjnie określają w jaki sposób montować panele. Monterzy nie odrobili zadania domowego i nie przeczytali instrukcji montaży co skutkuje niewłaściwym rozmieszczeniem punktów podparcia paneli. Kolorem żółtym zaznaczyłem źle umieszczone punkty podparcia. Instalatorzy czytajcie instrukcje!
  • 3. Na prawym zdjęciu zastosowano rurki bez stabilizatora UV. Po 3-4 latach z tych rurek niewiele zostanie. O 30 letniej eksploatacji można tylko pomarzyć.
  • 4. Okablowanie puszczono kominem niezgodnie z przepisami. Kolejne zagrożenie dla zdrowia i życia tym razem kominiarza oraz stworzenie zagrożenia pożarowego. Ustawa Prawo Budowlane z 1994 roku nakazuje raz do roku wykonać przegląd kominów. Kominiarz nakaże usunięcie przewodów z kanału a jeśli spotka się z odmową ma obowiązek zgłosić to do nadzoru budowlanego. Wielu z Was tutaj pewnie powie że od lat nie robiło przeglądów kominów i wszystko jest dobrze. OK. Zgadzam się ale niech ten kanał zostanie zatkany bo np. ptaki zrobią sobie w nim gniazdo i trzeba będzie taki kanał oczyścić. I co wtedy?.

Zwróć uwagę na estetykę wykonania

Oczywiście głównym celem instalacji jest wytwarzanie prądu i najbardziej liczy się aspekt ekonomiczny, jednak wygląd i estetyka wykonania też są ważne. Coś takiego jest nie do pomyślenia w dobrze wykonanych instalacjach.

Sprawdź czy zamontowane są właściwe elementy konstrukcji i zabezpieczeń

Przykładem nieprzygotowania ekipy do pracy może być montaż niewłaściwych elementów konstrukcyjnych czy zabezpieczeń elektrycznych, wpływających na bezpieczeństwo i żywotność instalacji. Nieuwzględnienie właściwej klasy ochronności zabezpieczeń przepięciowych lub źle dobrane zabezpieczenia przetężeniowe mogą doprowadzić do trwałego uszkodzenia inwertera. Uszkodzenia te nie są objęte gwarancją producenta. Wydawałoby się, że domeną instalatora są jego umiejętności w zakresie prac elektrycznych. Nic bardziej mylnego. Instalatorzy powinni mieć wiedzę nie tylko w tej dziedzinie. Powinni także posiadać umiejętności związane z zabudową elementów konstrukcji nośnej, wykonywania otworów montażowych, przelotowych i ich zabezpieczeń przez przeciekaniem.

Sprawdź czy montaż zapewnia odporność na warunki pogodowe

Szczególną uwagę należy zwrócić na instalacje montowane na dachach pokrytych blachą czy blachodachówką. W przypadku takiego pokrycia montaż instalacji wiąże się z punktowym przedziurawieniem blachy. Miejsce montażu należy bardzo dokładnie i precyzyjnie zabezpieczyć zarówno przed korozją blachy, jak i przeciekaniem. W przeciwnym razie za kilka lat będzie konieczność wymiany całego dachu. To samo dotyczy paneli narażonych na silne oddziaływanie wiatru. Absolutnie zabronione jest wystawianie paneli poza obrys dachu.

Sprawdź czy zastosowano odpowiednie kable i poprowadzono je we właściwy sposób

Przewody stosowane w fotowoltaice pracują w trudnych warunkach atmosferycznych, a dodatkowo oczekuje się, że będą pracować niezawodnie 30 lat. Zagospodarowanie przewodów winno być estetyczne i należy unikać pętli. Także rurki a w ostateczności peszle powinny być wykonane z materiałów odpornych na UV, przytwierdzone w sposób uniemożliwiający ich przetarcie, zerwanie lub poruszanie przez wiatr. To co widać na zdjęciu poniżej świadczy tylko o tym że instalacja została zrobiona niedbale, a wykonawca nie ma pojęcia o tym jakie należy zastosować materiały. Po kilku miesiącach kable będą do wymiany. Przetarcie izolacji grozi śmiertelnym niebezpieczeństwem. Instalacja fotowoltaiczna to nie zabawka. Panele połączone szeregowo osiągają napięcie do 1000V (tysiąc Volt).

Sprawdź czy uziemiono konstrukcję oraz ramy paneli

Niestety, wielu instalatorów nie wie, jak prawidłowo wykonać system uziemienia konstrukcji i modułów fotowoltaicznych. Często bagatelizowane jest prawidłowe połączenie przewodów uziemiających pomiędzy modułami z wykorzystaniem fabrycznych, specjalnie do tego celu przygotowanych otworów w ramach. Większość instalatorów w ogóle nie stosuje połączeń galwanicznych (nie uziemia) ramy paneli z konstrukcją. Niektórzy czasem uziemiają tylko konstrukcję co też jest dużym błędem. Ramy paneli wykonane są anodowanego aluminium więc nie przewodzą prądu! Wiele błędów pojawia się też w zakresie wykonania samego uziemienia, zwłaszcza w obiektach, które nie mają wykonanego sytemu uziemiającego. Należy je wykonać w całości od początku i bywa, że prace te nie są wkalkulowane w cenę instalacji. Sprawdź jakich użyto materiałów do wykonania uziemienia, czy są odporne na korozję. Dobrze dobrane materiały to stal nierdzewna i aluminium.

Sprawdź czy zastosowano odpowiednie zabezpieczenia przeciwprzepięciowe

Elektrownia musi posiadać odpowiednie zabezpieczenia przepięciowe i przeciwporażeniowe. Ponadto konieczne jest prowadzenie regularnych kontroli i pomiarów instalacji PV oraz stosowanie odpowiedniego do skali inwestycji systemu monitoringu, który zagwarantuje że będzie ona pracowała z odpowiednimi parametrami. Podjęcie tego typu działań pozwoli na bieżąco wykrywać i usuwać powstałe awarie, minimalizując ich niekorzystny wpływ na wydajność całej instalacji. Prowadzenie regularnych przeglądów to również kwestia zapewnienia bezpieczeństwa osobom przebywającym w pobliżu elektrowni oraz zgodności z przepisami BHP.

Sprawdź w jaki sposób są transportowane i montowane panele

Pierwsze błędy ekip instalatorskich bardzo często mogą być popełnione jeszcze przed ich dotarciem na teren przyszłej instalacji. Złe zabezpieczenie modułów w czasie transportu może prowadzić do uszkodzeń mechanicznych, które następnie mogą powodować np. powstawanie hot spotów będących częstą przyczyną awarii paneli. W związku z tym panele fotowoltaiczne powinny być stosownie zabezpieczone, oznaczone i w miarę możliwości delikatnie traktowane w trakcie przemieszczania. Bezwzględnie niedopuszczalne jest chodzenie po modułach. Powoduje ono mikropęknięcia ogniw i w konsekwencji powstanie tzw. gorących punktów. Przy większej instalacji należy dobrze zaplanować prace, aby nie było konieczności wykonywania poprawek do zamontowanych wcześniej modułów.

Już na etapie zabudowy konstrukcji nośnej można popełnić wiele błędów. Aktualnie większość mikroinstalacji fotowoltaicznych w Polsce montowana jest na dachach budynków mieszkalnych, krytych m.in. dachówką. Instalatorzy lubią prace na takich dachach, gdyż konstrukcje montażowe są proste i łatwe do wykonania. Ale czy w związku z tym nie popełnia się błędów? Źle dobrana wysokość haka montażowego, pośpiech lub niedbalstwo to późniejsze problemy z popękanymi lub źle powrotnie ułożonymi dachówkami. Nierzadko można zaobserwować niedokręcone do krokwi haki lub haki wręcz leżące na dachówkach. Dachówki kryjące powinny być podpiłowane, by dobrze dolegały po ponownym ułożeniu. Błędy na tym etapie to w konsekwencji popękane dachówki, przeciekający dach i duże szkody materialne dla inwestora. Często wady ujawniają się dopiero po kilku ulewach, gdy przecieki deszczówki dochodzą do wewnętrznych pomieszczeń w budynku. Nieodpowiednia wysokość haka montażowego przekłada się na nieprawidłową wysokość zabudowy modułów nad pokryciem dachowym. Montaż modułów w odległości mniejszej niż 10 cm od poszycia dachu utrudnia ich wentylację, powoduje wyższą temperaturę pracy modułów, a w efekcie spadek mocy generatora fotowoltaicznego. Gdy instalator nieprawidłowo zaplanuje miejsca połączeń profili nośnych, np. pomiędzy modułami lub zbyt blisko końca profili nośnych, może następować deformacja całej konstrukcji pod wpływem dodatkowego obciążenia śniegiem lub wiatrem. Na tym etapie montażu bardzo ważna jest kontrola powykonawcza przeprowadzona przez osobę nadzorującą prace lub inwestora.

Typowym błędem przy montażu modułów jest niewłaściwe ich ułożenie. Powinny być one montowane w układzie pionowym, w wykorzystaniem kabli przyłączeniowych skierowanych w dół lub w układzie poziomym. Bywa jednak, że instalator dla zaoszczędzenia ilości przewodów montuje moduły w układzie pionowym – jeden rząd nad drugim puszkami przyłączeniowymi skierowanymi do siebie. W konsekwencji może nastąpić zaciekanie wody do puszki po przewodach źle zabudowanych modułów i korozja elementów przyłączeniowych. Kolejnym błędem jest nieodpowiednie prowadzenie przewodów powrotnych w obwodach DC, które mogą tworzyć tzw. pętle indukcyjne. Pętla indukcyjna podczas pobliskiego wyładowania atmosferycznego może wytworzyć wysokie napięcie uszkadzające inwerter pomimo zabudowy elementów zabezpieczających. Tego typu uszkodzeń nie obejmują gwarancje inwerterów. Inwerter stanowi znaczący koszt instalacji, warto więc właściwie go zabezpieczyć.

Sprawdź miejsce instalacji inwertera

Miejsce zabudowy inwertera też może być powodem błędów instalatora. Nie wolno zabudowywać go w miejscach nieprzewiewanych, na strychach nieizolowanych termicznie, gdzie w okresach letnich mogą występować wysokie temperatury. Inwertery wymagają wentylacji i chłodzenia, gdyż same są źródłem wytwarzania ciepła, a ich przegrzanie będzie prowadzić do automatycznego wyłączenia się. Podobna sytuacja może mieć miejsce w przypadku zabudowy na południowej ścianie budynku, która jest oświetlana przez promienie słoneczne. Nie wszyscy instalatorzy systemów fotowoltaicznych mają wystarczającą wiedzę i doświadczenie w zakresie elektryki, co przekłada się na problemy i błędy po stronie przyłączenia inwertera do sieci energetycznej. Inwertery on-grid są bardzo złożonymi układami elektronicznymi, przetwarzającymi prąd stały generowany w modułach fotowoltaicznych na prąd przemienny synchronizowany z siecią energetyczną. Błędy w tym zakresie to problem z uruchomieniem inwertera lub jego nieprawidłowa praca.

Żądaj protokołów pomiarów

Na zakończenie prac montażowych instalacji fotowoltaicznej muszą zostać wykonane pomiary parametrów elektrycznych DC/AC oraz dodatkowe, wymagające uprawnień, potwierdzające prawidłowość wykonanej instalacji. Inwestor powinien otrzymać protokół z tych pomiarów, w tym z pozytywnym wynikiem pomiarów rezystancji izolacji, skuteczności ochrony przeciwporażeniowej, skuteczności ochrony odgromowej. Dopiero po zakończeniu całości procesu inwestycyjnego i wykonaniu badań można zgłosić instalację do lokalnego OSD w celu oddania jej do eksploatacji. Pomiary instalacji PV pozwalają zweryfikować prawidłowość pracy całego układu lub łańcucha modułów. Niewielkie spadki wydajności, spowodowane na przykład przez uszkodzenie pojedynczego modułu lub nieprawidłową instalację, są często niemożliwe do wykrycia poprzez sam odczyt parametrów pracy falownika. Dlatego też pomiary takie muszą być wykonywane bezpośrednio na modułach, przy jednoczesnym pomiarze warunków ich pracy. Należy sprawdzić, czy moduły generują odpowiednią dla danego poziomu nasłonecznienia ilość energii elektrycznej, posiadają odpowiednią izolację, czy też rezystancję uziemienia. Do uszkodzeń modułów fotowoltaicznych może również dojść w trakcie transportu lub montażu, za sprawą niewłaściwego obchodzenia się z nimi. Dokonywanie pomiarów pozwala na bieżąco wykrywać tego typu nieprawidłowości. Każdy szanujący się instalator powinien dysponować odpowiednim zestawem pomiarowym i po wykonanej pracy powinien sporządzić protokół pomiaru. Pomiary instalacji PV mają ponadto działanie prewencyjne.

Opracowanie i zdjęcia: mgr inż. Robert Oczoś

Niektóre zdjęcia pochodzą ze stron internetowych wykonawców.